Wypisz wymaluj udane święta



 

Wielkanoc z PSS „Społem”Białystok - Aleksander Gryc

Spółdzielnia Spożywców”Społem”,
Wita konsumentów. Czołem!
Sto dwadzieścia lat już trwacie,
Dalej sobie radę dacie!
 
I ty drogi przyjacielu,
Popatrz, razem jest nas wielu. 
Spółdzielcami Wy od dawna,
Nazwa „Społem” - bardzo sławna!
 
Nawet nie wiem, czy Wy wiecie,
Znają Was na całym Świecie.
Różne mamy wymagania, 
Ale wasze to starania:
 
Karmi nas, ubiera, nie łudzi, 
Zaspokaja wszystkich ludzi.
Pracownicy rano wstają,
Skoro świt za ladą stają.
 
Sklepy „Społem” nas witają, 
Na zakupy zapraszają.
„W czym pomóc?” - Miłe słowa,
Niech nie boli już nas głowa,
 
Chętnie mogą nam doradzić, 
I za rękę poprowadzić.
Niepotrzebne są emocje,
Lepiej patrzeć na promocje.
 
Idą Święta Wielkanocne,
Wszyscy biorą jajka mocne, 
Nosek w nosek stukamy, 
Taki zwyczaj u nas mamy.
 
I w święconce muszą być, 
I w koszyczku małym tkwić.
Sól dodana do święcenia, 
Będzie służyć do solenia.
 
Żeby Święta się udały, 
By na stole wiktuały, 
Aromatem zapraszały,
Goście smaki podziwiały, 
 
Przedtem musisz ty ich kupić, 
By na Święta się nie smucić. 
I potrzebny mały smaczek, 
Na trawienie, to koniaczek.
 
Nie za dużo, te napitki,
Mogą skłonić, też do bitki.
I prezenty się przydają, 
Czarodziejską magię mają. 
 
Popatrz na nią, aż się prosi, 
Wręczyć prezent naszej Zosi.
Na zakupach człowiek bierze, 
Tu opisze ja Wam szczerze.
 
Jeden sięga po pieczywo, 
Drugi chwyta już warzywo,
Trzeci bierze same szynki,
Okrąglutkie te od świnki.
 
A tu pani wkłada śledzie, 
Co tam koszyk, wózkiem jedzie. 
Inni różnie, sery, mleko, 
Na osiedlu, nie daleko.
 
Wszystko, co nam się przydaje, 
Na ladzie, przed kasą staje. 
W sklepie tłok i wielki ruch, 
Kasjerka, stara się za dwóch.
 
Dajesz sto, wydaje grosze
I zaprasza znowu. Proszę!
Mamy Święto, to wydatek, 
Trzeba wliczyć ten podatek.
 
Razem my się napędzamy
I wzajemnie wspomagamy.
Wy staracie się obsłużyć. 
Piękny cel Wasz, ludziom służyć!
 
 
„Święta z PSS Społem” - Paulina Sawicka
W Białymstoku Wielki Tydzień 
Trwa gorączka Wielkanocna 
Lista zadań się wydłuża 
Każda dłoń będzie pomocna.
Rety! Rety!
I prezenty i sprzątanie 
okien mycie, gotowanie, 
Kartki wysłać z życzeniami
Niechaj moc tu będzie z nami.
I zakupy! Ach! Zakupy!
Pędem, biegiem, lista w dłoń,
by wpaść w zakupową toń.
W tym przypadku jest to ważne, 
by nie jechać gdzie popadnie.
Coby nie stać godzinami,
Nie błądzić między półkami.
Hmm... Gdzie? No gdzie?
Do PSS-u!
Tu zakupy są bez stresu!
Wszystko smaczne, świeże, Wybór…. Oczom mym nie wierzę!
I tak koszyk się zapełnia…
Ciasta, baby, mazurki…
Jajek ciut od wiejskiej kurki 
Garmażerka, królik tuszka,
Majonezik, bochen chleba, 
Jest tu wszystko , co potrzeba!
Koszyk cały wypełniony,  
Każdy już zadowolony.
Teraz tylko ugotować,
I już można poświętować!
Jeśli Święta chcesz bez stresu, 
Pędź szybko do PSS-u!!!
 
 
„Święta z PSS Społem” - Małgorzata Rogowska 
Święta, święta, idą święta!
Każda buzia uśmiechnięta
Choć w lodówce jeszcze „goło”
Nam już wszystkim jest wesoło.
Bo codziennie na nas czeka
I „Opałek” i „Kometa”
Sklepowymi alejkami dziarskim krokiem wędrujemy
Wielkanocne rarytasy do koszyka pakujemy
Od stoiska do stoiska 
Noga nasza się przeciska.
Aż nam ślinka cieknie z „pyska...”
Gdy do kasy przydreptamy 
To za portfel się trzymamy.
Wielka nas ogarnia trwoga 
I myślimy: O la Boga!
Czy nas stać na te frykasy?
Czy my mamy tyle kasy???
Lecz ta czarna chmura wnet 
Ulatuje het, het, het.
I z kieszeni na ratunek
Karta Społem wyskakuje.
Wnet znikają z czoła poty
Bo płacimy mniejsze kwoty.
Gdy do domu już wracamy
Siatek pełne ręce mamy
Mina nasza uśmiechnięta 
Święta, święta, idą święta!!!
 
 
„Wielkanoc z PSS Społem w Białymstoku” – Franciszek Henryk Kozłowski 
Inne miasta mogą nam zazdrościć, 
Choć dwukrotnie mamy wielce pościć,
ale za to dwa razy w roku 
jest Wielkanoc w Białymstoku.
„Opałek”, „Kometa” i Pietrasze”
pomagają nakryć stoły nasze.
Gospodyni zbędna troska-
jest piekarnia „Społem”-owska.
 
W Centralu na święta kupimy ubranie,
w „Gaju”, „Atucie” - coś na śniadanie. 
Paniom naszym to duża wygoda – 
z Traugutta na stół każda coś poda. 
 
Gdy w domu miejsca brakuje, 
„Astoria”chętnie gości przyjmuje.
Świąteczne spotkanie upłynie nam miło, 
wspominać będziemy – przyjemnie nam było. 
 
PSS „Społem” w Białymstoku 
umila nam święta każdego roku. 
Urocza załoga „Bazaru” czy „Tęczy”
nasze żony z kłopotu wyręczy.
 
Wdzięczni klienci znów tam przybędą,
bo w sklepach tych wszystko nabędą:
i do jedzenia, i do ubrania, 
i do hucznego biesiadowania.
 
 
„Wielkanoc z PSS Społem w Białymstoku” –  Ludmiła Chalecka – Połocka
Wielkanocne przyszły święta
i rodzina uśmiechnięta
za okrągłym siadła stołem 
z frykasami marki „Społem”.
Babcia, ciocia, żona stryja, 
słowem cała familija.
Dziadzio pyta skąd to macie?
To ze „Społem” miły bracie -
odpowiada mu pan domu.
Jaja, żurek, pasztet, szynka
je i cieszy się rodzinka. 
Wszystko znika w mig z półmisków
by za chwilę podać wety:
paschę, baby i mazurki 
te ostatnie jedzą córki, 
choć i wnuki nie odmówią bo je wszyscy bardzo lubią.
Napełniając puchar miodem, 
dla toastu i na zgodę 
życzy zacny nasz gospodarz:
„Społemowskiej” obfitości, zdrowia, szczęścia, pomyślności.